Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotuj z Grażką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotuj z Grażką. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2015

Gotuj z Grażką - Pasta ze szpinakiem

Hi!
Na początku chcę Was baaardzo przeprosić, że post pojawia się dopiero dziś.. Niestety wczoraj blogger nie chciał ze mną współpracować i pomimo siedzenia do późnej nocy zdjęć nie udało mi się wgrać. Całe szczęście przez noc wypoczął i dziś już okazuje mi odrobinę sympatii :)

Przed Wami drugi już wpis z serii "Gotuj z Grażką". Znowu zielono, znowu smacznie, znowu banalnie. Przed Wami Pasta ze szpinakiem!


Jeśli należycie do osób, które na słowo "szpinak" mają ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie... to trafiliście na idealny przepis, by to podejście zmienić! Wierzcie mi, nawet moja ukochana mama miała problemy żeby się przemóc i spróbować. Ale kiedy w końcu się udało... pokochała to danie.

Wszystko czego potrzebujecie na 2 porcje to:
- 2 szklanki ugotowanego makarony (najlepsze jest typu penne, ale nadaje się każdy inny - w moim przypadku padło na kokardki)
- 1/2 opakowania mrożonego, siekanego szpinaku
- 1 duża cebula
- 1-2 ząbki czosnku do smaku
- oliwa z oliwek
-  pieprz, sól
- starty żółty ser

Na rozgrzanej i natłuszczonej oliwą patelni podsmażamy posiekaną cebulkę, aż się zrumieni. Następnie dodajemy czosnek (w ten sposób nie zgorzknie), a po 1 min szpinak. Smażymy pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając, aż bohater dzisiejszej potrawy się rozmrozi. Następnie doprawiamy solą i pieprzem do smaku, dodajemy makaron, mieszamy. Podajemy posypane żółtym serem. Voilà!

Bon appétit!



sobota, 24 października 2015

Gotuj z Grażką- zielona zupa krem

Hi!
Wczoraj zakończyłam praktyki, co oznajmiam z wielkim smutkiem. W pracy, w dodatku w świetnym towarzystwie, czas płynął zdecydowanie szybciej, nie wyczekiwałam godziny zakończenia z zegarkiem w ręku i przede wszystkim mnóstwo się nauczyłam! Ale jak mówi stare przysłowie "to co dobre, szybko się kończy". Nie ma co narzekać, kolejne pracowite dni przede mną - muszę je dobrze i mądrze wykorzystać :)

Natomiast dla Was mam dziś post z nowej serii "Gotuj z Grażką". Co sądzicie o takim pomyśle? Lubicie kucharzyć, czy traktujecie to jako nieprzyjemny obowiązek i gotujecie "bo coś jeść trzeba"? Jeśli skłaniacie się ku drugiej opcji, obiecuję Wam, że jeśli tylko dołączycie się do mnie i wypróbujecie kilka przepisów, szybko zmienicie zdanie. Na pierwszy ogień idzie jedna z moich ukochanych zup - zielona zupa krem z brokuła i batatów, znana też pod pseudonimem "Shrek".



Wszystko czego potrzebujecie to:
  • 1l bulionu warzywnego (ew. wody)
  • 2 średnie bataty (ew. ziemniaki)
  • brokuł
  • 1 mała cebula
  • 1 marchewka
  • pęczek natki pietruszki
  • przyprawy (kurkuma, kminek, tymianek, ostra papryka)
  • uprażone ziarna (dynia, słonecznik)
Samo wykonanie jest dziecinnie proste!
Bataty obieramy i kroimy w kostkę, a brokuła myjemy i dzielimy na różyczki. Drobno posiekaną cebulę podprażamy razem ze startą pietruszką oraz marchewką na patelni skropionej odrobiną oliwy z oliwek. Warzywa oraz przyprawy wrzucamy do wrzącego bulionu i gotujemy ok. 20 minut. Po zdjęciu zupy z kuchenki dodajemy pietruszkę (trochę zostawiamy do ozdoby) i wszystko dokładnie miksujemy na gładki, jednolity krem. Podajemy z kromką chleba razowego, posypaną pietruszką i ziarnami dyni. 
To jak? Wypróbujcie jutro przepis i oczarujcie najbliższych! Czekam na relacje! Możecie mnie znaleźć na facebooku i instagramie! :)

Grażka