Tłum.
Ścisk. Przepychanki. Kilometrowa kolejka. Tak w skrócie wyglądają dni w
trakcie 3-etapowej przeceny -49% w drogerii Rossmann. Wybrałam się
tylko po kilka rzeczy do sklepu, a wychodząc z niego czułam się jakby
przejechał po mnie walec. Cóż, najważniejsze, że bitwę wygrałam i moje
maleństwa są już bezpieczne u mnie na toaletce.
Tak jak już wspominałam wcześniej, miałam przygotowaną listę kosmetyków, które chciałam nabyć w trakcie promocji:
1. Tusz do rzęs "Pump up" Lovely
2. Róż Bourjois 15 Rose Eclat
3. Rozświetlacz Lovely Silver
4. Pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet : 05 Ole Flamingo i 02 Frabourjoise
Na
pierwszy tydzień promocji, w trakcie którego przecenione były wszystkie
pomadki, błyszczyki i lakiery do ust nie zdążyłam. Mnóstwo obowiązków i
mała ilość funduszy zdecydowały za mnie. Bardzo żałuję, bo te pomadki
Bourjois nęcą mnie od dłuższego czasu.
W
następnym tygodniu mieliśmy okazję zaopatrzyć się z tusze do rzęs,
eyelinery i cienie do powiek - tu skreśliłam z mojej listy punkt 1. Nie
szukałam nawet nic innego, bo mam spoko kosmetyków kolorowych do oczu.
Natomiast
w dniu wczorajszym zaczęła się akcja promocyjna na podkłady, pudry,
rozświetlacze, róże i brązery - oczywiście zaraz po pracy popędziłam do
sklepu i stałam się szczęśliwą posiadaczką rozświetlacza oraz różu.
Wrzuciłam też do koszyka 2 nieplanowane kosmetyki: Korektor maskujący Lovely oraz Bronzer firmy Astor.
A Wy jakie kosmetyki "upolowałyście" na promocji? Dajcie znać w komentarzach!